fbpx
nowa rzeczywistość, new reality

To będzie wielowątkowy tekst – w założeniu o zarządzaniu, z myślą, że człowiek ponad cele i że wraz z nowym powrotem do pracy warto zadbać o swoich współpracowników. Bo w pracy jesteśmy najpierw ludźmi, potem pracownikami. Trudno jednak (przynajmniej mnie) odseparować myśl o zarządzaniu od bieżącego kontekstu społeczno-politycznego. Ale spokojnie, nie zamierzam wchodzić w dyskusję polityczną.

Czyli o czym będzie?

  • O wartości, jaką jest różnorodność w zespole.
  • O tym, że powakacyjny powrót jest dobrym momentem, by „zacząć od nowa”.
  • O tym, co John Maxwell mówi o przywództwie w czasach kryzysu.
  • I o tym, czym są „PGE questions”.

1 września – data graniczna

1 września to data graniczna. Po pierwsze, co oczywiste – rocznica wybuchu II wojny światowej. Nie sposób o tym nie wspomnieć. Oglądałam dziś wypowiedzi Powstańców Warszawskich. Mówili, że walczyli o wolność dla wszystkich. Ta wolność, o którą walczyli nasi dziadkowie i pradziadkowie, oznacza dla mnie zgodę na różnorodność, poszanowanie godności drugiego człowieka, jego poglądów i wartości. To wcale nie oznacza, że muszę je uznać za swoje. Chodzi o to, by w człowieku widzieć człowieka. Wierzę, że możemy się pięknie różnić. W różnorodności możemy szukać zagrożenia lub tego, co łączy. Ja wolę szukać tego, co łączy, nie dzieli.

Michelle Obama powiedziała:

Jednorodność rodzi jeszcze więcej jednorodności.

Tak jest łatwiej. Pewno bezpieczniej. Często przyjemniej. Z punktu widzenia menedżera powiem, że podobnie myślącymi ludźmi łatwiej zarządzać. Ale nie polecam.

Bo gdzie wtedy miejsce na twórcze ścieranie się myśli? Gdzie miejsce na pytania? Na podważenie status quo?

Łatwiej nie znaczy efektywniej.

To zmiana jest początkiem czegoś nowego, otwiera drogi rozwoju. Motorem zmiany zaś jest doświadczenie czegoś nowego, innego, nieznanego lub niezgoda na istniejący stan rzeczy. Oczywiście, są zmiany chciane i niechciane, pozytywne i negatywne. Nie mamy wpływu na wszystko. Mamy jednak wpływ na to, co z tą zmianą zrobimy, jak się zachowamy i jakie decyzje podejmiemy.

Richard Hackman, profesor Uniwersytetu Harvarda, dowodzi, że homogeniczne zespoły są mniej twórcze, niż zespoły zróżnicowane pod względem kompetencji, charakterów i kultury. Oczywiście, łatwiej i przyjemniej pracować wśród ludzi o podobnych cechach i poglądach, jednak „to konflikt związany z zadaniami, a nie harmonia międzyludzka, napędza doskonałość zespołu”[1]. Ten konflikt będzie bardziej twórczy w zróżnicowanym zespole.

Różnorodność rodzi jeszcze więcej różnorodności.

– to już moja teza😊

Różnorodność jest twórcza, otwiera na innowacje. Więcej róznorodności, to lepszej jakości innowacji. Jednocześnie, zarządzanie zróżnicowanym zespołem to duże wyzwanie menedżerskie, zwłaszcza, jeżeli zależy Ci na rozwoju ludzi. To też przygoda. Jest trochę nieprzewidywalnie, acz ciekawie, czasami nawet zaskakująco. Menedżer przestaje być jedynym, który wie. Tak w ogóle, to dobrze by było, żeby wiedza nigdy nie była objęta monopolem.

1 września – nowy powrót

1 września to data, która wyznacza pewien przełom w życiu domowym i zawodowym większości ludzi w naszym kraju. Koniec wakacji, powrót z urlopów, powrót do szkoły, do ustalonego rytmu.

W tym roku to kolejny powrót – najpierw wracaliśmy do „normalności” po tzw. lockdownie, teraz wracamy po wakacjach. Póki co, szkoły są otwarte i w zdecydowanej większości wracają do stacjonarnego trybu nauczania. A to oznacza, że pierwszy raz od kilku miesięcy rodzice pracować będą bez dzieci za ścianą. Dotyczy to oczywiście tych, którzy mieli możliwość pracy zdalnej i już pewno przywykli do takiego trybu. Prawdopodobnie nie był on dla nich nowością, tylko skala się zmieniła – przywilej stał się koniecznością.

Czyli wracamy do normalności? A jaka jest ta „normalność”?

W czasie, kiedy większość myślała o przetrwaniu, John Maxwell mówił o przywództwie – przywództwie w czasach kryzysu, przywództwie służebnym. Polecam dostępne na FB nagranie z 3 dni Wirtualnego Leadership Summit (John Maxwell Team Polska), który odbył się w dn. 23-25 marca tego roku. To tylko albo aż ponad 3 godziny lekcji o tym, co jest ważne i jak się odnaleźć w sytuacji, która nas przerasta. Dla liderów – tych formalnych i nieformalnych, którzy kształtują swoje środowisko i siebie.

Maxwell zauważa, że w czasie kryzysu wszyscy tęsknimy do normalności i bardzo chcemy do niej wrócić. Jednak nie wrócimy już do normalności, którą znaliśmy. Kryzys nie pozostawi nas takimi samymi.

Maxwell zwraca też uwagę na potrzebę bezpieczeństwa w pracy, w zespole, w życiu, którą niewątpliwie narusza niepewność wywołana pandemią, oraz na rolę liderów, którzy w czasie niepewności powinni wskazywać odpowiednią perspektywę i kierunek oraz prowadzić otwartą komunikację.

Efekt świeżego startu

Ludzie naprawdę potrzebują bezpieczeństwa. To druga w kolejności potrzeba człowieka wg piramidy Maslowa. Potrzebują też otwartej rozmowy. A przy okazji tego nowego powrotu, będą potrzebować po prostu złapać kontakt z bazą i „zalogować się do systemu”. Weź poprawkę na to, że wszyscy doświadczamy więcej niepewności i zmian niż zazwyczaj. Dlatego najpierw potrzebna jest rozmowa o tym, co tu i teraz, o tym, czym żyją. O pracy też oczywiście. Prowadząc otwartą komunikację, budujesz poczucie bezpieczeństwa, a dzięki temu możesz uniknąć wielu nieprzemyślanych, emocjonalnych decyzji w zespole.

Czym jest tzw. efekt świeżego startu i dlaczego o tym piszę?

Na dietę przechodzimy od poniedziałku, biegać też zazwyczaj planujemy od poniedziałku, 1 stycznia robimy wielkie plany roczne i mocne postanowienia poprawy. Lubimy przełomy. To prawda dowiedziona przez amerykańskich naukowców (serio!). Efekt świeżego startu jest związany z granicą, jaką sami sobie stawiamy. Symbolicznie oddziela to, co było i z czego jesteśmy mniej zadowoleni, co chcielibyśmy zmienić, od tego, co nadchodzi i może być lepsze.

Wykorzystaj zatem ten efekt, by w pewien sposób zacząć od nowa. Porozmawiaj z zespołem o tym, co dla nich i dla Ciebie ważne. Jeżeli dotąd nie mieliście takiej praktyki, to dobry moment, by zacząć. Jeżeli mieliście – to okazja, by zrobić podsumowanie lub pogłębić najbardziej istotne wątki.

I nie, to nie jest jeszcze rozmowa o celach, choć wrzesień kusi, bo jeszcze można zawalczyć o wyniki, jeszcze można podciągnąć wskaźniki, są przecież 4 miesiące do końca roku. W sumie dużo czasu! No więc chcę powiedzieć, że cele realizują ludzie i to o ludzi trzeba zadbać w pierwszej kolejności.

Jakich rozmów brakuje w Twoim zespole? O czym nie rozmawiacie? Z czym wiąże się ten nowy powrót dla członków Twojego zespołu?

Maxwell zachęca, by zadać „PGE questions”: pain, gain, experience – ból, zysk, doświadczenie. Można na tej kanwie poprowadzić spotkanie zespołu lub nawet zbudować warsztat.

Być może nie wszyscy będą chcieli podzielić się tym, co boli. Nie wolno nikogo do tego zmuszać. Może jednak ktoś będzie chciał podzielić się swoimi trudnościami? Może dzięki temu po prostu mu ulży. A może dostanie wsparcie? Może nie miał okazji do nikogo się wygadać? Czasami tak niewiele trzeba… Oczywiście to nie ma być sesja terapeutyczna. Chodzi tylko o budowanie atmosfery otwartości i zaufania. Świadomość, że członkowie Twojego zespołu mierzą się z trudnościami pomoże Ci, jako menedżerowi, trafniej oceniać sytuację, przewidywać potencjalne ryzyka i adekwatnie do możliwości danej osoby dobierać zadania i określać cele. Życiowe trudności nie mogą być wprawdzie wymówką w pracy, ale zasada „człowiek człowiekowi człowiekiem” jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Bądź empatycznym menedżerem. A wracając do pytań, jakie zadaje Maxwell – zachęca, by zastanowić się co zyskujemy (sic!) i czego się uczymy w tym czasie.

Co dalej?

Jeżeli szukasz inspiracji do pracy z zespołem i rozmowy o tym, co ważne, zapraszam na mój fanpage na Facebooku Powiew Możliwości – Agata Brataniec. W tym tygodniu pojawi się tam propozycja ćwiczenia do przeprowadzenia w zespole. Dla odważnych i otwartych menedżerów! Zaproponowałam je ostatnio na szkoleniu, które prowadziłam. Uczestnicy wykorzystali je do analizy swoich zespołów. Zaprosiłam, by podzielili się refleksjami i tym, co napisali, ale tak, by czuli się w tym komfortowo. Okazuje się, że o wielu ważnych tematach mających wpływ na pracę zespołu i jego efektywność nie rozmawia się otwarcie. Zapominamy, że zespół tworzą ludzie, którzy mają swoje indywidualne cele, dążenia, potrzeby, niosą różny życiowy bagaż. Tego nie da się zostawić za drzwiami biura.

[1] https://hbswk.hbs.edu/archive/leading-teams-setting-the-stage-for-great-performances-the-five-keys-to-successful-teams, dostęp z dn. 01.09.2020