fbpx
dwie ręce, które osłaniają żarówkę

Masz czasami poczucie, że po spotkaniu z niektórymi osobami opadasz z sił (dosłownie, nie w przenośni)?

Albo że niektóre sytuacje sprawiają, że ciągniesz już później tylko na oparach?

Jesteś typem osoby, która chłonie emocje innych jak gąbka, przeżywasz emocje i reakcje innych ludzi jak swoje?

Jeżeli Twoja odpowiedź na powyższe pytania brzmi 3 x tak, jesteś typem osoby, która jest wrażliwa i empatyczna, to warto zadbać o siebie i nauczyć się chronić swoją energię.

Nasza energia to wprawdzie zasób odnawialny, jednak – jak w naturze – zasób, który jest nadmiernie eksploatowany albo się jednak w końcu kończy, albo powoduje skutki uboczne tej eksploatacji.

Co sprawia, że tracimy energię, a co pomaga ją chronić? Przeczytaj te 7 wskazówek:

1. Samoświadomość

Samoświadomość to podstawa. Warto bliżej poznać siebie, by żyć bardziej świadomie, być bliżej siebie, swoich wartości i swoich potrzeb, korzystać z życia i umieć dbać o siebie.

Zastanów się:

Co sprawia, że dostajesz skrzydeł? Dzięki czemu odzyskujesz siły?

Co sprawia, że z sił opadasz? W jakich sytuacjach w pracy czujesz się dosłownie wypompowana/wypompowany?

Jeżeli masz wybór (a prawdopodobnie masz większy niż myślisz), unikaj (czytaj: nie pakuj się dobrowolnie) w sytuacje, w których – z doświadczenia wiesz – tracisz wszystkie siły, swój naturalny zapał i energię. Szukaj w zamian okazji to zaangażowania się w działania, które Cię motywują, dzięki którym czegoś się uczysz (nie tylko cierpliwości i pokory).

2. Stres i regeneracja

Stresu w pracy nie unikniemy. Nie ma się co łudzić. Stres sam w sobie nie jest zły. Ten dobry pobudza i mobilizuje do działania. Jest też oczywiście stres, który prowadzi nie tylko do wypalenia zawodowego (skąd bardzo blisko do depresji), ale również wielu chorób.

Czy dbasz o siebie i po czasie dużego wysiłku i stresu pozwalasz sobie na odpoczynek i regenerację, czy raczej funkcjonujesz na ekstremach i przeskakujesz z jednej trudnej i stresującej sytuacji w drugą? Nawet jeżeli jesteś typem, który potrzebuje do życia adrenalinki, to delikatnie przypominam, że Twoje styki mogą się po prostu przegrzać. Czasami trzeba odpuścić, zwolnić tempo, wyłączyć się, schłodzić styki. Daj sobie czas na odpoczynek i regenerację.

Jaki jest Twój najlepszy sposób na ładowanie akumulatorów?

P.S. Jeżeli coraz częściej jest to alkohol i/lub czekolada, rozważ wizytę u specjalisty. To może być jeden z pierwszych sygnałów, że problem jest dużo poważniejszy i nie jest to tylko kwestia chronienia swojej energii. Zapijanie i zajadanie trudnych emocji i problemów nie jest rozwiązaniem.

3. Toksyczni ludzi i toksyczne sytuacje

Toksyczni ludzie budują toksyczne relacje.

Są ludzie, którzy budują swoje poczucie wartości obniżając poczucie wartości innych. Manifestują siłę, czasami dopuszczają się przemocy fizycznej i psychicznej (granie na emocjach, poczuciu winy i odpowiedzialności, manipulacja – to formy przemocy psychicznej w pracy), ale to siła pozorna, która budowana jest na osłabianiu drugiego człowieka.

Po czym poznać, że relacja jest toksyczna? Po tym, że naturalna otwartość, zwykła życzliwość i chęć znalezienia rozwiązania nie wystarczają; że racja jest zawsze po jednej stronie; że sytuacje mają kolor czarno-biały; że wina zawsze, bez względu na okoliczności, jest po Twojej stronie i że nawet, jeżeli się do niej nie poczuwasz, to w końcu zaczynasz wierzyć, że tak jest – że to Ty zawalasz, nie dajesz rady, Ty nie jesteś wystarczająco dobra/dobry. Przy czym nie wiadomo, co to znaczy „wystarczająco dobra/dobry”, bo kryteria oceny zależą od humoru i widzimisię toksycznej osoby.

Jeżeli czujesz, że przyszło Ci pracować z kimś takim, ogranicz kontakty do niezbędnego minimum. W życiu zawodowym nie zawsze mamy wybór, z kim przyjedzie nam współpracować. Jeżeli zatem przyjdzie Ci pracować z osobowością toksyczną, niech to będzie kontakt uprzejmy, ale jednocześnie chłodny, raczej powierzchowny niż głęboki i serdeczny. Nie tłumacz się przed taką osobą i nie usprawiedliwiaj. Dbaj o swoje granice, jasno ustalaj kryteria współpracy i trzymaj się ustalonych zasad.

Współpraca z taką osobą to świetna okazja, żeby w praktyce poćwiczyć przykazania asertywności.

4. Granice

Ustal i dbaj o granice.

Masz prawo mieć granice, masz prawo do swojej strefy komfortu i bezpieczeństwa.

To Ty decydujesz czy chcesz je przekraczać i w jaki sposób. Jeżeli jednak nie znasz swoich granic, nie masz określonej swojej strefy bezpieczeństwa, trudno będzie Ci ich bronić. To, czy je wyznaczysz i o nie zadbasz leży w Twoim interesie, nie w interesie innych ludzi, z którym pracujesz.

Można na to też spojrzeć inaczej. Jeżeli potrafisz ustalić granice i zasady współpracy, wiele innym ułatwiasz – to jak krótka „instrukcja obsługi” Ciebie. Ustalenie granic i zasad wbrew pozorom nie oznacza tylko i wyłącznie, że będziesz mówić „nie”. Pozwala określić, w jakich sytuacjach można na Ciebie liczyć bez problemu i w jakich powiesz z chęcią „tak”.

5. Wielozadaniowość

Pamiętaj, wielozadaniowość (ładnie zwana multitaskingiem) nie istnieje.

To pozór efektywności.

Bardzo męczący pozór.

Jeżeli robisz kilka rzeczy na raz, musisz dużo bardziej się skupić, a przeskakiwanie między zadaniami sprawia, że musisz „odpamiętywać” na czym skończyłaś/skończyłeś zadanie, do którego właśnie wracasz, a przez to tracisz tak naprawdę czas. Jeżeli pracujesz tak cały dzień lub tydzień, a taki model pracy staje się teraz regułą, to pod koniec dnia czy tygodnia z pewnością padasz z nóg.

Zamiast robić wszystko na raz i udawać, że jest to możliwe, zaplanuj pracę w blokach tematycznych. Zrobisz więcej i na spokojnie (lub przynajmniej spokojniej).

6. „Dobrodziejstwo” onlajnu

Rozwój technologii i możliwość komunikacji oraz dostępu do informacji natychmiast to bezapelacyjnie dobrodziejstwo naszych czasów. Ja pamiętam czasy, kiedy nie było Googla, kiedy wysyłało się listy i dzwoniło z budki telefoniczniej.

Niemniej jednak to dobrodziejstwo jest też trochę przekleństwem. Siedzenie przed monitorem cały dzień sprzyja bezruchowi i monotonii. Wielu ludzi ma nawyk spoglądania co chwilę na telefon lub sprawdzania mediów społecznościowych. Żyjemy w kulturze permanentnej dostępności. Naszą energię wydatkujemy na rozpraszacze.

W ramach oszczędzania baterii (tych swoich), wyłącz telefon, albo przynajmniej go wycisz. Pobądź sam na sam ze swoimi myślami i/lub bliską Ci osobą. Bądź dostępna/dostępny w realu. Żadne bodźce z onlajnu nie zastąpią bliskości natury, zapachu wiosny (nawet jeżeli to zapach smogu w Krakowie😉), kontaktu z drugim człowiekiem.

7. Tu i teraz

Bądź tu i teraz. Nie wczoraj w pracy, kiedy ktoś coś zawalił, a tobie się oberwało. Nie jutro, na kiedy masz przygotować raport, a nie masz wszystkich danych. Bądź dzisiaj. Przez chwilę. Pozwól sobie przeżywać chwilę. Ja mam za sąsiadkę wiewiórkę. Wiewiórki mają w sobie to coś – większość ludzi je lubi. Mnie kojarzą się z dzieciństwem. Lubię patrzeć, jak skacze po drzewach. To są moje 3 minuty pełnego mindfulness. Nie więcej, bo potem gdzieś znika 😊

Bycie tu i teraz nie oznacza oderwania od rzeczywistości, uciekania od obowiązków i odpowiedzialności, wręcz przeciwnie – oznacza, że jesteśmy z nią w kontakcie. To ciągłe bycie „poza czasem” – wczoraj lub jutro – sprawia, że tracimy energię na to, czego już lub jeszcze nie ma.

A czy będzie coś o wampirach energetycznych?

Przeszukałam internety i w większości publikacji, które poruszają temat dbania o własną energię pojawia się wątek wampirów energetycznych. Otóż otwarcie mówię, że nie wierzę w ich istnienie. Nikt energii z nas nie wysysa, choć możemy mieć takie poczucie. Tzw. wampiry energetyczne to według mnie osoby, przed których emocjonalnością nie umiemy się obronić. Są zbyt głośne, dużo mówią o sobie i swoich problemach nie dając dojść do głosu rozmówcy, bywają toksyczne. Czasami ich zachowanie jest zupełnie nieświadome. Właśnie dlatego, w trosce o siebie, trzeba nauczyć się chronić swoją energię – być blisko swoich potrzeb, mieć ich świadomość i mieć świadomość, że mamy do nich prawo i dbać o ich zaspokojenie, realizować w pierwszej kolejności nasze cele prywatne i zawodowe, nie cele innych ludzi.

 

Podobne artykuły

Zrozum swoje emocje i naucz się nimi zarządzać

Ustal i dbaj o granice

Uświadom sobie, co Cię stresuje

Jak reagować na depresję pracownika?